niedziela, 31 stycznia 2016

Puree z dyni

W lodówce czekała na swoją kolej dynia. Nie była za duża. a mimo tego stworzyłam z niej dwie bazy do następnych dań. Co najważniejsze podstawa ta sama - pieczona dynia.

W wielu odnalezionych przepisach do wykorzystania jest puree z dyni. Co zrobić jak takiego nie ma w zasięgu ręki... Samemu przygotować. Proste wykonanie. a możliwości wykorzystania wiele :)





Składniki:
  • dynia

Przygotowanie:
  • dynię myjemy, przekrawamy w pół i wydrążamy pestki
  • kroimy na plastry
  • układamy w naczyniu żaroodpornym i przykrywamy pokrywką lub folią aluminiową
  • pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 st. przez ok 60 min - w zależności od rodzaju dyni - najlepiej sprawdzić patyczkiem lub widelcem czy jest miękka
  • upieczoną dynię studzimy i obieramy ze skórki  
  • przekładamy do naczynia gdzie zmiksujemy na gładką masę - puree
  • gdy będzie za bardzo wodnista można lekko odcisnąć - pamiętając jednak, że puree musi być mokre ;)
  • przekładamy do słoiczka i wstawiamy do lodówki, gdzie można przechowywać je przez do 5 dni - nie próbowałam dłużej, bo jak przygotowałam puree już wiedziałam do czego wykorzystam :)
A idealne do ciast, babeczek, koktajli czy kopytek. Zresztą wymieniać można chyba w nieskończoność.

Jutro będzie przepis na pączki a w zasadzie pączusie dyniowe :)










Smacznego !


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

zostaw po sobie ślad :)