wtorek, 27 maja 2014

pierwsze samodzielne wędzenie - szynka i schab

Odkąd zostaliśmy szczęśliwymi posiadaczami ogródka działkowego (sama trawa, jedna wielka grusza po środku i dwie małe wisienki) wiedzieliśmy od razu, że musimy postawić tam wędzarnię. Na taką z prawdziwego zdarzenia nas nie stać, a może inaczej - szkoda pieniędzy. Szkoda ponieważ skoro można zbudować samemu za małe pieniądze a działać będzie tak samo to po co przepłacać. 
R jako pomysłowy dobromir, przekopał dokładnie internet i zbudował wędzarnię z beczki :) Muszę przyznać, że jestem z Niego bardzo dumna ! Najważniejsze, że wędzarnia działa. 
Co prawda nie chcieliśmy też aby przypominała zwykłej wędzarni więc trochę ją przerobiliśmy ;) 



Na otwarcie sezonu, a właściwie na pożegnanie z kupnymi wędlinami, postanowiliśmy uwędzić szynkę i schab. 
Peklowanie jak to mówią rodzice metodą prób i błędów, same naturalne składniki (choć saletra kupiona leży w szafce). Zapisywałam co wrzucałam i skoro wszystkim smakowało podzielę się tym z Wami :) 


Składniki:
  • szynka i schab - w zależności ile wędlin chcecie przygotować - u nas było 2 kg schabu i ok 2kg szynki (podzieliliśmy się z rodzinką, każdy dostał kawałek) 
 najważniejsze wywar do peklowania
  • 8 szt pieprzu
  • 8 szt ziela angielskiego
  • 8 szt liścia laurowego
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka tymianku 
  • 2 łyżeczki cukru
  • 7 łyżeczek soli
  • 2 czubate łyżki soli do peklowania 
  • woda
potrzebujemy jeszcze strzykawki i igły aby móc nakłuwać mięso

Przygotowanie:
  • przygotowujemy wywar - do największego garnka jaki mamy (u nas 5 litrowy) wlewamy wodę i wszystkie składniki podane powyżej 
  • zagotowujemy i odstawiamy do ostudzenia - można spróbować - ja teraz nie próbowałam bo mogłoby się to dla mnie źle skończyć ;) ale pachniało rewelacyjnie
  • następnie przygotowane mięso (pokrojone na kawałki jakie chcemy uwędzić) układamy w wywarze  ->  odlałam połowę wody do drugiego naczynia tak aby nic się nie wylało ;) 
  • ważne mięso musi być całkowicie zanurzone !
  • odstawiamy do lodówki najlepiej na tydzień - optymalnie 5 dni -> co dwa dni mięso przekładałam i nakłuwałam strzykawką (tak aby było soczyste w środku)
dzień przed wędzeniem -> mięso wkładamy do siatki do wędzenia i nadal peklujemy

dzień wędzenia
  • potrzebne nam będą haczyki na których zawiesimy wędliny - chyba że zawiesimy je bezpośrednio na kijach 
  • wędzarnię szykujemy - podkładamy drewno (drzewa liściaste najlepiej owocowe ;) ) i czekamy aż temperatura nam się unormuje - my jako nowicjusze używamy specjalnego termometru, który inteligentnie nam pokazuje jaką temperaturę musimy utrzymać 
uwaga !
 my na pierwszy raz nahajcowaliśmy i  ..... pospadały nam szynki hahha. Na szczęście udało się wszystkie uratować ponieważ R na dół beczki zainstalował zabezpieczenie żeby nic nam nie spadło na ziemię :)  jak już uratowaliśmy wszystkie szyneczki to bardzo pilnowaliśmy aby temperatura nie rosła pow odpowiedniej

tak się prezentowały nasze wędliny na początku 




  • wędzimy najlepiej min 4 h - nie ma co ukrywać na działce spędzamy taki czas :) w tak zwanym między czasie można zrobić grilla lub skosić trawę ;) 
  • ostatni ruch przed zjedzeniem naszej własnej wędliny  -  musimy je sparzy. 
  • do ciepłej wody włożyć nasze wędliny i sparzać je jak się przyjęło 1 kg mięsa / 1 h
  • sparzać oznacza nie doprowadzić do zagotowania wody ;) 
Teraz już można się delektować naszymi własnymi wędlinami :)
Oczekiwanie jest, ale warto poczekać :) !


schab 



szynka



smacznego i polecam !!

7 komentarzy:

  1. ślinotok gwarantowany od patrzenia, a już nie wspomnę gdy można rozkoszować się zapachem i smakiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga oj tak :)
      rodzina powiedziała, że wędlina przepyszna - zresztą, jak lekko zeschnie to idealnie nadaje się do zup jako wędzonka (mięknie rewelacyjnie a jaki zapach ) !
      Pozdrawiam !

      Usuń
  2. wędzonka palce lizać polecam i pozdrawiam Alek

    OdpowiedzUsuń
  3. robię schab wg tego przepisu. Jest super!

    OdpowiedzUsuń

zostaw po sobie ślad :)