czwartek, 19 lipca 2012

Kokosowe szaleństwo


Może to kogoś zdziwić, ale głównym powodem dla którego kupiliśmy kokosy, to efekt artystyczny dla naszego akwarium. Zakupiliśmy trzy sztuki z czego jedna okazała się niezdatna do zjedzenia (może wiecie jak należy wybierać kokosy ?) Zabraliśmy się z R do roboty - w ruch poszły wiertarka i piła a następnie mniejsze narzędzia :lol:




Z całego zamieszania powstały kilka pyszności - najpierw wydrążyliśmy kokosa tak że powstały czyste wióry, z których powstały wiórki kokosowe przydatne do zrobienia mleka kokosowego czy domowej roboty malibu. 



Następnie mieliśmy do wydrążenia część z łupinką - idealna rzecz na przekąski - szybko zniknęły - nie miały szansy się wysuszyć.










I pozostała czysta skorupka, która po wygotowaniu wylądowała w akwarium.



W związku z tym następne wpisy będą tyczyły się kokosowych możliwości :)


ps. częściowo przeplatane wpisami wakacyjnymi ponieważ może morze nas wita :)

1 komentarz:

  1. Uwielbiam kokosowe rzeczy, więc z niecierpliwością czekam na kokosowe przepisy :)

    OdpowiedzUsuń

zostaw po sobie ślad :)