wspomnienie z wieczora

Piątkowy wieczór spędziłam bardzo miło, na spotkaniu a w zasadzie wieczorze panieńskim mojej Przyjaciółki. Ponieważ obiad zjadłam w domu i trzymał mnie do wieczora, to postanowiłyśmy zjeść coś słodkiego. Byłyśmy w Piramidzie. Nigdy nie zamawiałam tam deseru, tym razem jednak to było jedyna rzecz do jedzenia jaką zamówiłam.

Dostałam takie cudo (zdjęcie na szybko robione)



Szarlotka na ciepło z gałką lodów, bitą śmietaną i polewą czekoladową, a do tego pomarańczka. Słuchajcie niebo w gębie i jak ktoś jest najedzony tak jak ja to nie da rady chyba tego pochłonąć. Niestety nie udało mi się zjeść wszystkiego chociaż bardzo próbowałam.

Polecam - niecałe 12 zł za niebo w gębie.

Komentarze

Popularne posty