wtorek, 22 maja 2012

szparagi z grilla

Jeszcze nigdy sama nie przyrządzałam szparagów. Próbowałam ich i są smakowite, ale zrobić samemu i nie zepsuć to podobno sukces.

W takim razie za mną połowa sukcesu ;p

Ale do szczegółów - zrobiło mi się przykro jak taka wiązanka białych szparagów samotnie w sobotnie popołudnie leżała na straganie. Pani już zamykała i akurat ta ostatnia lekko zdewastowana wiązanka była za całą złotówkę ;-) No to nie pomyślawszy zbyt długo przygarnęłam je. W domu Małżon powiedział że jak mamy próbować coś pierwszy raz to może nie przesadzajmy z ceną i świeżością hehe. Ale wyczytałam,  że szparagi same wiedzą gdzie są dobre i łamią się tak jak powinny. Grzecznie przełamały się - obrać się same nie chciały to im dopomogłam. I tu pojawił się pierwszy błąd - za mało obrałam, trzeba mocniej (więcej).
Pomimo wszystko szparagi zaległy na grillu i siedziały na nim ok 30 min. Co jakiś czas obracałam je oczywiście, aby równomiernie dochodziły do siebie.

Efekt  - na wiązankę tylko dwie szparagi były niedobre (nie smakowały mi). Pozostałe były ok ale to nie to co próbowałam w restauracji ;) Smakowały trochę jak kalafior - Małżon nie chciał bynajmniej spróbować ;p

Składniki:
szparagi

Przygotowanie:
Szparagi łamiemy, obieramy i kładziemy na grilla - ja je trochę w oliwie wymieszałam. po ok 30 min gotowe. (spróbowałam jedną żeby zobaczyć czy już im starczy tego dobrego)

Jak na pierwsze koty za płoty nawet dobre.


Smacznego!

2 komentarze:

  1. to ja za 8zł kupiłam dzisiaj, grillowane muszę wypróbować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dusia ja poszukuję zielonych bo podobno lepsze - ale słyszałam, że na nie pora już minęła :( Następna próba u mnie będzie z gotowanymi polanymi sosem lub z bułką tartą :) w sobotę udaję się na polowanie

      Usuń

zostaw po sobie ślad :)