szparagi z grilla

Jeszcze nigdy sama nie przyrządzałam szparagów. Próbowałam ich i są smakowite, ale zrobić samemu i nie zepsuć to podobno sukces.

W takim razie za mną połowa sukcesu ;p

Ale do szczegółów - zrobiło mi się przykro jak taka wiązanka białych szparagów samotnie w sobotnie popołudnie leżała na straganie. Pani już zamykała i akurat ta ostatnia lekko zdewastowana wiązanka była za całą złotówkę ;-) No to nie pomyślawszy zbyt długo przygarnęłam je. W domu Małżon powiedział że jak mamy próbować coś pierwszy raz to może nie przesadzajmy z ceną i świeżością hehe. Ale wyczytałam,  że szparagi same wiedzą gdzie są dobre i łamią się tak jak powinny. Grzecznie przełamały się - obrać się same nie chciały to im dopomogłam. I tu pojawił się pierwszy błąd - za mało obrałam, trzeba mocniej (więcej).
Pomimo wszystko szparagi zaległy na grillu i siedziały na nim ok 30 min. Co jakiś czas obracałam je oczywiście, aby równomiernie dochodziły do siebie.

Efekt  - na wiązankę tylko dwie szparagi były niedobre (nie smakowały mi). Pozostałe były ok ale to nie to co próbowałam w restauracji ;) Smakowały trochę jak kalafior - Małżon nie chciał bynajmniej spróbować ;p

Składniki:
szparagi

Przygotowanie:
Szparagi łamiemy, obieramy i kładziemy na grilla - ja je trochę w oliwie wymieszałam. po ok 30 min gotowe. (spróbowałam jedną żeby zobaczyć czy już im starczy tego dobrego)

Jak na pierwsze koty za płoty nawet dobre.


Smacznego!

Komentarze

  1. to ja za 8zł kupiłam dzisiaj, grillowane muszę wypróbować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dusia ja poszukuję zielonych bo podobno lepsze - ale słyszałam, że na nie pora już minęła :( Następna próba u mnie będzie z gotowanymi polanymi sosem lub z bułką tartą :) w sobotę udaję się na polowanie

      Usuń

Prześlij komentarz

zostaw po sobie ślad :)

Popularne posty