domowa wersja wędlin - zapiekany schab

Nie wiem jak Wy, ale ja wolę zrobić sama wędlinę na kanapkę niż kupować. Przynajmniej wiem co jem. Oczywiście że może nie wyjdzie mi tak wspaniale jak kupna - ale trzeba sobie uświadomić, że te sklepowe mają w większości polepszacze również smaku.
I tak wczoraj staliśmy się dumnymi posiadaczami elektrycznej maszynki do mielenie mięsa. Maszynka posiada również nakładkę do robienia kiełbas, więc tym bardziej będziemy jeszcze więcej swoich wyrobów produkować :)

Ale dzisiaj zacznę od schabu.



Kupiliśmy ładny kawałek schabu bez kości - cena za kg 19,90 zł Wiadomo, że schab nam się skurczy więc lepiej kupić więcej. Kupując mięso Pani w kolejce podpowiedziała, żeby schab obłożyć słoninką to nie będzie suchy - więc i kawałeczek słoniny został zakupiony.

Marynata:
oliwa z oliwek lub olej
przyprawy wg uznania - ja dałam paprykę słodką i ostrą, przyprawę do mięsa, pieprz ziołowy, sól
dodałam jeszcze ziele angielskie i liść laurowy
Schab obtaczam w marynacie i kawałki słoniny również 

Wkładamy schab i słoninę w marynacie do lodówki i niech się przegryza przez całą noc.

Na drugi dzień z rana wkładamy mięso do rękawa i do pieca nastawionego do 180 st. Pieczemy ok 2h




Słonina która jest na schabiku przydała się do kolejnego przepisu - nie zostawiłam jej na schabie i nie jadłam. Natomiast schab faktycznie suchy nie jest :)

Schab można również zjeść na ciepło  na obiad - my jednak robiliśmy go z przeznaczeniem na kanapki.

Smacznego !

ps. czy Wy również robicie same wędliny ?
ps. jak zrobię sobie z nim kanapkę to zrobię zdjęcie również :)

Komentarze

Popularne posty