czas na przetwory - botwinka

Nie wiem jak Wy, ale ja sama robię przetwory. Chyba to z lenistwa i wygody - bo lubię wiedzieć co jem i mieć to taniej niż ze sklepu ;) Więc skoro na grillu u Cioci dostałam zaskoczona pytaniem czy nie chcę buraczków na botwinę to nawet przez sekundę się nie zastanawiałam i pognałam rwać zieleninę :) Wróciłam do domu z całą pękatą torbą i załatwiłam sobie cały wieczór, ale właśnie w takie dni jak teraz buźka nam się uśmiecha, jak możemy zjeść botwinkę z własnej "piwniczki" ( bo niestety piwniczki nie mam i korzystam tylko z szafki, którą posiadam w kuchni lub uprzejmości Rodziców czy Teściowej, którzy posiadają piwniczki).

Dlatego zapraszam na botwinkę :)

Składniki:
wywar warzywny (bulion z warzyw: marchew, pietruszka, seler) , ale dorzuciłam do wywaru jeszcze trochę boczku i kostkę rosołową
słoik i a w zasadzie dwa botwinki ( nasze przetwory z lata )
i śmietana do zabielenia

i nie wiem jak Wy ale my jemy z ziemniakami, do których dodaję zasmażaną cebulkę 

To chyba jedna z najprostszych zup na świecie a w mroźne dni jest rewelacyjna. Bo nic nie trzeba robić - samo się robi :) Narobić się trzeba w lecie przez chwilkę jak ładujemy botwinę do słoików :)

A efekt  mniam






Smacznego !!

Komentarze

  1. Gosiu jakbyś mogła to dodaj przepis na botwinkę w słoiku:) jako przetworek

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ma sprawy = zapisany pomysł na kolejny post :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

zostaw po sobie ślad :)

Popularne posty