poniedziałek, 14 lipca 2014

przetwory - szczaw

Nie ma to jak własne, wyhodowane warzywka - co prawda szczaw został zasiany u Mamy R i tam ścięty - ale najważniejsze, że z własnej malutkiej (bo dwurządkowej) polanki haha

R bardzo chciał zupę szczawiową, więc Mama zerwała dla nas całe plony. Wyszło tego trochę (pół komory w zlewozmywaku) - na tyle dużo aby ugotować zupę i przygotować pierwszy słoik na zimę :) 


Składniki:
  • świeży szczaw
  • woda
  • masło

Przygotowanie:
  • szczaw dokładnie opłukać
  • mimo że szczaw młody, to i tak pozbyłam się łodyżek 
  • szczaw pokroić - w zależności od tego jakie kawałki lubimy mieć w zupie
  • wrzucić wszystko do dużego garnka i dodać odrobinę masła - tak aby szczaw w tym maśle się podgotował
  • podsmażamy aż szczaw zmieni kolor i niestety zmniejszy swoją objętość ;) 

  • przelewamy szczaw do wyparzonego słoika - zakręcamy
  • na dno garnka kładziemy ściereczkę, wkładamy słoik i wlewamy wodę tak aby w połowie przykrywała nasz słoik
  • gotujemy tak przez ok 15 min 
  • po tym czasie wyciągamy słoik i kładziemy pokrywką do dołu aż do ostygnięcia
delektujemy się szczawiową w sezonie zimowym :)




Smacznego !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

zostaw po sobie ślad :)