barszcz ukraiński

Często w okresie jesienno zimowym mamy ochotę na zupę z burakami - nie wiemy dlaczego ale tak właśnie jest. Najczęściej pojawiają się dwa zestawy - botwinka lub barszcz ukraiński. Botwinkę robię sama w lecie do słoików (ale to inny temat) i czasami nam żal częściej zajadać - więc tym razem ochota padła na barszcz ukraiński. Zupa ta jest zupą której należy poświęcić trochę więcej uwagi - ale to tylko ze względu na fasolę.



Składniki:
pół opakowania fasoli jaś
kilka buraków
kilka ziemniaków
warzywa na wywar (por, marchew, pietruszka, seler)
przyprawy (ziele angielskie, liść laurowy, pieprz w kulkach, jarzynka)
śmietana lub inny zabielacz (może być jogurt czy mleko)

Przygotowanie:
Ja za przygotowanie biorę się wieczorem - zawsze wieczorem przygotowuję fasolę do namoczenia - tak aby rano była już gotowa do działania. Ponieważ zazwyczaj wstaję wcześnie rano, to przy przygotowaniu śniadania nastawiam fasolę w garnku, w którym będę gotowała zupę (wlewam z tą wodą, w której przez noc się moczyła fasola). I daję czas fasoli aby do siebie doszła (stała się miękka), cały czas jednak od czasu do czasu spoglądając czy woda nie wyparowała. Następnie dolewam wody i wrzucam warzywa i przyprawy. Ścieram buraki na grubych oczkach - tym razem pomógł mi robot kuchenny ;)




Teraz już daję czas burakom :) Co najmniej 20 min gotuję na wolnym ogniu (na kuchence elektrycznej mam ustawioną 5). W międzyczasie dolewam odrobinę octu aby buraki nie straciły za dużo na kolorze.
Pozostało nam  już tylko dodać ziemniaki pokrojone w kostkę i poczekać aż staną się miękkie. Na koniec zabielamy (lub nie) czym chcemy i gotowe.

Jedna z naszych ulubionych zup jesienno zimowych gotowa.





Smacznego !

Komentarze

Popularne posty